Kupię jabłka – mówi każdy, kto dba o zdrowie. Kupię jabłka - mówi kobieta dbająca o linię. Kupię jabłka – mówi troskliwa matka. Kupię jabłka – mówi kulturysta. Kupię jabłka – mówi  staruszka. Wszyscy kupują jabłka.

Kupię jabłka – to ogłoszenie można znaleźć w każdym markecie. Kupię jabłka w sklepiku. Kupię jabłka w samie. Kupię jabłka w supersamie. Kupię jabłka na straganie. Kupię jabłka na giełdzie.

Tak zatem zakup jabłek jest sprawą powszechną. Zakup jabłek jest sprawą potrzebną w życiu. Nie należy zapominać o kupnie jabłek. To są witaminy, błonnik i mikroelementy. A najzdrowsze są owoce krajowe. Dlatego spotykam ogłoszenia: Kupię jabłka w każdej cenie. Kupię jabłka tanio. Kupię jabłka – każdą ilość. Kupię jabłka świeże. Kupię jabłka – natychmiast.

Dlaczego nie ma przysłów: Jaka mandarynka, taka skórka albo Niedaleko pada banan od bananowca? Przecież byłoby to śmieszne! Każdy chce być zdrowy jak jabłko, rumiany jak jabłko. Dlatego, oprócz tego, że mówi: Kupię jabłka, mówi też: Jakie jabłko, taka skórka, jaka matka, taka córka. Mówi: Niedaleko spada jabłko od jabłoni. A jeżeli kogoś stłucze, to właśnie na kwaśne jabłko, a nie na przykład na kwaśną cytrynę!

Człowiek pracowity nie czeka, aż jabłko samo wpadnie mu do ust. Po prostu wchodzi do sklepu i mówi: Kupię jabłka.